Flora Praszka działa w branży rolnej już 35 lat. „Od początku naszym celem było stworzenie dużego, rozpoznawalnego przedsiębiorstwa”

Firma Flora z siedzibą w Praszce już 35 lat działa z powodzeniem w branży rolniczej. Z okazji jubileuszu rozmawiamy z współzałożycielem i Prezesem Zarządu Spółki LESZKIEM KORZENIOWSKIM – o początkach Flory, rozwoju przedsiębiorstwa i jego perspektywach na przyszłość. 

Jakie wspomnienia przychodzą Panu na myśl, gdy wraca Pan do początków firmy?
To były ciekawe czasy, pełne entuzjazmu i energii do tworzenia czegoś nowego. Człowieka cieszyło, że firma powstaje, rozwija się, że to wszystko idzie w dobrym kierunku. My mieliśmy solidne podstawy: ja wcześniej pracowałem w handlu, a mój wspólnik, Kazimierz Pychyński, oprócz doświadczenia w handlu, dysponował także zapleczem finansowym, co umożliwiło nam założenie spółki. I tak, 15 marca, 1990 r., w dniu urodzin jego najmłodszego syna, zarejestrowaliśmy spółkę cywilną. I tak to się zaczęło. Początkowo byliśmy sami, wkrótce przyjęliśmy pierwsze osoby. Praktycznie od początku pracowali w tej spółce Tomasz i Marzena Walczakowie, później dołączały kolejne osoby. W 1993 roku przenieśliśmy siedzibę na ul. Kopernika, gdzie funkcjonujemy do dziś. Po relokacji firma zaczęła już funkcjonować w sposób bardziej profesjonalny.

Jaki był zakres działalności Flory u zarania firmy?

Od początku to była spółka typowo handlowa, pierwotnie zajmowała się handlem nawozami i środkami ochrony roślin. Kiedy się rozwinęliśmy i kupiliśmy elewator w Oleśnie, poszerzyliśmy działalność o obrót zbożem. Próbowaliśmy również swoich sił w sprzedaży maszyn rolniczych, jednak ostatecznie ten kierunek nie przyniósł oczekiwanych rezultatów i został zaniechany. Z dobrym skutkiem natomiast weszliśmy na rynek nasion. Obecnie zdecydowanie najistotniejszą pozycją, oprócz nawozów i środków ochrony roślin, są tak zwane bio.

Gdy zakładaliście spółkę, myśleliście Panowie o takiej skali działalności?

Nie interesował nas mały sklepik – chcieliśmy, by Flora miała znaczenie na poziomie co najmniej województwa, a z czasem była znana również w innych regionach. Od początku naszym celem było stworzenie dużego, rozpoznawalnego przedsiębiorstwa. Przez lata zbudowaliśmy silną pozycję, a Flora stała się jedną z liczących się firm w Polsce. Dziś nasza spółka to solidny podmiot gospodarczy.

 

35 lat w gospodarce to czas wielu przeobrażeń. Rolnictwo w początkach lat 90, a to dzisiejsze znacznie się różnią. Jak wpłynęło to na działalność firmy?

Z pewnością różnice są ogromne. Przykładem może być cena ziemi – w latach 90. hektar kosztował około 2–2,5 tys. zł, dziś może osiągać nawet 150 tys. zł. To zupełnie inna skala. Przez te dekady mierzyliśmy się z wieloma zmianami: wprowadzeniem podatku VAT w latach 90., później wejściem Polski do Unii Europejskiej, dopłatami bezpośrednimi. Każdy z tych czynników miał wpływ na naszą działalność. Zmieniały się także stosowane środki ochrony roślin – wiele substancji, używanych przez dekady, zostało wycofanych. Zostały zastąpione nowoczesnymi, bardziej ekologicznymi rozwiązaniami. Przemiany są nieuniknione, trzeba się do nich dostosować i szukać nowych możliwości.

 

A jak zmieniała się Pańska rola w firmie?

Moja rola jest dziś bardziej administracyjno-kadrowa, natomiast stery przejmują kolejne pokolenia. Zarządzanie, sprzedaż i logistyka są zupełnie inne niż 30 lat temu. Teraz są w rękach młodych ludzi – specjalistów, którzy potrafią wykorzystywać zaawansowane systemy informatyczne, bez których dziś trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie firmy. I dobrze, że tak się dzieje – to naturalny proces, który zapewnia firmie stabilność i dalszy rozwój.

Flora idzie drogą sukcesji?
Tak, i jest to niezwykle istotne. Wiele firm ma problem z przekazaniem sterów następcom i kończy jako spółki na sprzedaż. W naszym przypadku sukcesja przebiega płynnie, co daje firmie solidne fundamenty na przyszłość.

Czy może Pan wskazać kluczowe momenty w historii firmy?
Nie wyznaczaliśmy sobie konkretnych kamieni milowych, ale zawsze mieliśmy jasny cel – stworzenie dużej, znaczącej firmy. Na przełomie lat 90. i 2000. Flora była jedną z większych spółek w branży. Później tempo rozwoju nieco wyhamowało, z różnych powodów. Dopiero zmiany organizacyjne, jakie wprowadziliśmy w ostatnich latach – reorganizacja oddziałów terenowych, utworzenie magazynu centralnego, nowy model logistyki – znacząco zmieniły nasze funkcjonowanie. Dziś cała dystrybucja odbywa się z jednego miejsca, co usprawnia procesy.


Od początku naszym celem było stworzenie dużego, rozpoznawalnego przedsiębiorstwa. Przez lata zbudowaliśmy silną pozycję, a Flora stała się jedną z liczących się firm w Polsce. Dziś nasza spółka to solidny podmiot gospodarczy.

Flora ma ugruntowaną pozycję, ale co dalej? Jakie wyzwania stoją przed firmą w perspektywie 5–10 lat?
To pytanie bardziej do moich następców, ale najważniejsze jest utrzymanie wysokiego poziomu rentowności i dalszy rozwój. Kluczowe będzie pozyskiwanie najlepszych ludzi na rynku i dostosowanie się do zmieniających się regulacji. Nie planujemy zmieniać branży ani wracać do sprzedaży maszyn. Chcemy rozwijać się w kierunku, który znamy i w którym mamy doświadczenie.

 

Rolnictwo jest pod silnym wpływem regulacji Unii Europejskiej. Jak to przekłada się na funkcjonowanie Flory?

Obecne regulacje unijne w większym stopniu dotyczą bezpośrednio rolników i ich gospodarstw, ale my również musimy dostosować się do zmian. Wiele substancji chemicznych, które przez lata były powszechnie stosowane, jest wycofywanych. To niewątpliwie wyzwanie, ale jednocześnie impuls do wdrażania nowoczesnych, bardziej zrównoważonych rozwiązań. Ekspansję prowadzimy stopniowo, z myślą o stabilnym wzroście. Nie planujemy otwierania magazynów na drugim końcu kraju, ale naszym celem w niedalekiej przyszłości jest przekroczenie miliarda złotych obrotu przy utrzymaniu stałego poziomu rentowności, co pozwoli nam na dalsze umacnianie pozycji na rynku.

Flora zatrudnia blisko 200 osób. Jakie wartości przyświecają firmie jako pracodawcy?
Jesteśmy świadomi, że nasza siła tkwi w zespole. Od 35 lat dbamy o stabilność i bezpieczeństwo zatrudnienia. Chcemy, aby nasi pracownicy czuli się potrzebni i doceniani, że są osobami, które zajmują tutaj bardzo ważne miejsce, a właściciele się z nimi liczą i szanują ich.

FLORA – 35 LAT DOŚWIADCZENIA W BRANŻY ROLNEJ

FLORA SP. Z O. O. należy do grona kluczowych graczy na polskim rynku rolnym. Zasięg naszej działalności obejmuje już połowę terytorium kraju. Obsługujemy ponad 9000 Klientów – od gospodarstw indywidualnych po duże przedsiębiorstwa rolnicze. Od momentu powstania w 1990 r. spółka przeszła długą drogę. To okres dynamicznego rozwoju firmy, zwiększania zasięgu działania oraz poszerzenia asortymentu. Naszą misją jest wspierać rolników w efektywnej i zrównoważonej produkcji, dbając o środowisko i zasoby naturalne. Flora to firma o stabilnej pozycji, która zatrudnia 200 osób współpracuje z wiodącymi producentamiStaramy się ambitnie wychodzić naprzeciw współczesnym wyzwaniom. Dlatego do naszej oferty wprowadzamy kolejne produkty biologiczne, bezpieczne dla roślin, gleby i całego ekosystemu.